Po raz kolejny wyjazd do Bochni do Galerii Rondo po Rowertour, tym razem pojechaÂłem przez BrzeÂźnicĂŞ i RzezawĂŞ.
W sumie miaÂłem nadziejĂŞ, Âże dziÂś pojadĂŞ do Krakowa na kryterium uliczne o ZÂłoty PierÂścieĂą Krakowa, ale wypad mi dzieĂą montaÂżu okien na budowie, wiĂŞc z wyprawy do Krakowa nic nie wyszÂło. Jak juÂż wszystko zaÂłatwiÂłem i wrĂłciÂłem do ÂŁapczycy to postanowiÂłem pojechaĂŚ do Bochni po Rowertour, a Âże akurat zaczĂŞÂło siĂŞ robiĂŚ caÂłkiem Âładnie, to postanowiÂłem pojechaĂŚ trochĂŞ na okoÂło.
Z £apczycy do Bochni drog¹ nr 4, potem w dó³ a¿ do rynku i skrêt w prawo ko³o hali targowej jazda pod górê w kierunku BrzeŸnicy. Podjazd jest konkretny, zaczyna siê mega stron¹ œciank¹ pod hal¹, potem jest ju¿ trochê ³atwiej ale ci¹gle pod górê. Na szczêœcie na ulicy œw. Urbana po³o¿ono nowy asfalt, wiêc jazda jest ca³kiem przyjemna. W sumie podje¿d¿amy z 206 m npm do 290 m npm w BrzeŸnicy. Nastêpnie przejazd przez BrzeŸnicê, fotka pod pracowni¹ rzeŸb Migda³a i zjazd w dó³ pod drewniany koœció³. Po ma³ej sesji fotograficzne postanowi³em, ¿e do Bochni pojadê na oko³o przez Rzezawê. Za koœcio³em wiêc w lewo i przejazd przez £azy do drogi nr 4, na skrzy¿owaniu na wprost i po chwili by³em ju¿ w Rzezawie.
Przez RzezawĂŞ przejeÂżdÂżaÂłem wielokrotnie, zwykle wracajÂąc z wycieczek w okolice Brzeska i Tarnowa i zwykle wÂłaÂśnie w Rzezawie miaÂłem kryzys, a w perspektywie podjazdy w Bochni. Tym razem wycieczka krĂłtka, wiĂŞc i przejazd przez RzezawĂŞ przyjemniejszy:) Dalej jazda przez KrzeczĂłw i kluczÂąc osiedlowymi uliczka w Bochni pod GaleriĂŞ Rondo - gdy zaparkowaÂłem rower pod galeriÂą miaÂłem na liczniku prawie 22 km (najkrĂłtszÂą drogÂą z ÂŁapczycy jest niecaÂłe 7 km). OdwiedziÂłem EMPIK kupiÂłem gazetĂŞ i w drogĂŞ do domu.
Pod cmentarz i nowÂą drogÂą pod gĂłrĂŞ na Osiedle NiepodlegÂłoÂści, staraÂłem siĂŞ targaĂŚ z caÂłych siÂł, ale i tak w pewnym momencie musiaÂłem zwolniĂŚ do 10 km/h, a zwyciĂŞzca czasĂłwki pod MakowicĂŞ miaÂł ÂśredniÂą 14 km/h na duuuuÂżo wiĂŞkszej stromiÂźnie - muszĂŞ jeszcze bardzo duÂżo ĂŚwiczyĂŚ na podjazdach. Dalej przez osiedle i GĂłrnym GoÂściĂącem do domu.
Wycieczka w sumie bardzo udana, pogoda po wielu dniach w koĂącu lepsza, pod wieczĂłr jak wracaÂłem nawet sÂłoĂące wyszÂło. TrochĂŞ szkoda, Âże nie udaÂło mi siĂŞ wyskoczyĂŚ na kryterium do Krakowa, ale moÂże uda siĂŞ to nadrobiĂŚ w piÂątek, gdy MaÂłopolski WyÂścig GĂłrski wystartuje z NiepoÂłomic.