DziÂś kibicowaÂłem na trasie MaÂłopolskiego WyÂścigu GĂłrskiego, najpierw na starcie w NiepoÂłomicach, potem na premii gĂłrskiej na Kostrzy i w koĂącu na mecie w JodÂłowniku.
JuÂż trzeci rok z rzĂŞdu MaÂłopolski WyÂścig GĂłrski odwiedza NiepoÂłomice, a ja jeszcze ani raz na nim w swoim rodzinnym mieÂście nie byÂłem, postanowiÂłem Âże czas to zmieniĂŚ. W tym roku w NiepoÂłomicach byÂł start do II etapu. PrzyjechaÂłem na rynek, porobiÂłem fotki przed startem i w czasie startu a nastĂŞpnie postanowiÂłem zobaczyĂŚ coÂś jeszcze. ZapakowaÂłem wiĂŞc crossa na dach i samochodem pojechaÂłem do Krasnych Lasocic - miejscowoÂści znajdujÂącej siĂŞ 5 km od mety etapu w JodÂłowniku.
Pomys³ z baz¹ w Krasnych Lasocicach by³ dobry, bo ju¿ na kolejnym skrzy¿owaniu policjanci blokowali ruch. Do Jod³ownika (ju¿ na rowerze) dojecha³em jakieœ 30 minut przed kolarzami - w³aœnie organizatorzy rozstawiali metê. Stwierdzi³em wiêc, ¿e mam czas i ¿e spróbujê przejechaÌ pêtle, któr¹ zawodnicy mieli zaliczaÌ 3 razy. W zasadzie od samego Jod³ownika trzeba by³o jechaÌ pod górê, pocz¹tkowo delikatnie ale z czasem zaczê³y pojawiaÌ siê coraz bardziej strome odcinki. Ten d³ugi, przesz³o 8 km podjazd koùczy³ siê miêdzy Wilkowiskiem a Zawadk¹, szkoda ¿e nie zatrzyma³em siê na podjeŸdzie i nie poczeka³em na zawodników, ale wtedy wydawa³o mi siê, ¿e mam jeszcze czas. Zjecha³em w dó³ praktycznie do Tymbarku i tu na skrzy¿owaniu zatrzyma³a mnie policja, myœlê no nic poczekam na kolarzy, ale coœ ich nie by³o wiêc wsiad³em na rower i podjecha³em jeszcze trochê. Kolarze dopadli mnie na prostej do Piekie³ka - nie by³o to najlepsze miejsce na obserwacje wyœcigu, gdy¿ peleton przeje¿d¿a³ têdy bardzo szybko, na szczêœcie wczeœniejsze trudnoœci mocno poszatkowa³y grupê i mog³em ogl¹daÌ kolarzy przez dobre kilka minut. Po przejechaniu maruderów, wsiad³em na rower, dojecha³em do Piekie³ka i rozpocz¹³em podjazd pod premiê górsk¹ na Kostrzy. Jeszcze w Niepo³omicach spiker wyœcigu mocno straszy³ tym podjazdem, a ¿e ju¿ zd¹¿y³em siê zmêczyÌ to mia³em pewne obawy czym dam sobie radê na tym podjeŸdzie. Ju¿ za skrzy¿owaniem w Piekie³ku jest mocno pod górê, ale œcianka krótka i po chwili stromizna malejê. Na podjeŸdzie wyprzedzi³o mnie jeszcze kilku maruderów i co jakiœ czas musia³em siê zatrzymywaÌ i zwalniaÌ drogê. Przejecha³em przez Rupniów w którym niektórzy mieszkaùcy brali mnie za kolarza i rozpocz¹³em kolejn¹ œciankê, nagle zobaczy³em informacjê, ¿e ju¿ tylko 1 km do mety. W miêdzy czasie wyprzedzili mnie jeszcze trzej kolarze, który po chwili zatrzymali siê na œrodku drogi i jeden z nich zapakowa³ rower do samochodu z napisem koniec wyœcigu wyraŸnie rezygnuj¹c z dalszej jazdy. Dwaj pozostali wolnym tempem jechali dalej. Po dwóch ostrych zakrêtach i ostatniej stromej œciance dojecha³em do premii górskiej na wysokoœci 500 m npm. W sumie podjazd nie by³ jakoœ masakrycznie ciê¿ki, nie by³ te¿ strasznie d³ugi, mnie doœÌ mocno zmêczy³, ale moja forma jest niestety s³aba.
Na premii gĂłrskiej spotkaÂłem dyrektora sportowego wyÂścigu (dowiedziaÂłem siĂŞ o tym na mecie) z hostessami, zaproponowaÂł, Âże zrobi mi zdjĂŞcie, najpierw samemu a potem wraz z dziewczynami:), zdjĂŞcia pierwsza klasa, szkoda tylko, Âże akurat na wysokoÂści premii staÂł jakiÂś dom, bo widoki za nim byÂły duÂżo lepsze.
Potem postanowi³em siê kawa³ek wróciÌ i zapolowaÌ na kolarzy na tej ostatniej œciance, kilka minut musia³em poczekaÌ, ale po chwili ju¿ fotografowa³em. Najpierw dwóch kolarzy z dru¿yny Bank BG¯ - Bodnar i Cieœlik, a potem kilka kolejnych grup. Nastêpnie pojecha³em jeszcze raz na liniê premii, gdzie sfotografowa³em jeszcze kilka grup z maruderami, gdy kolarze przejechali rozpocz¹³em zjazd. Najpierw przez las, potem przez miejscowoœÌ o nazwie Szyk - kilka kilometrów ci¹g³ej jazdy w dó³. Zjazdy skoùczy³y siê jakieœ 4 km przed met¹, dalej nawet musia³em trochê podje¿d¿aÌ, ale ostatnie 2 km to ju¿ g³ównie w dó³ i kawa³ek po p³askim. Tu¿ przed Jod³ownikiem by³a strefa bufetu, ju¿ zwiniêta bo kolarze zmierzali ju¿ do mety, ale na poboczu wypatrzy³em jeszcze 2 bidony:) Potem jeszcze ostatni kilometr lekko pod górê i by³em na mecie, ustawi³em siê za barierkami w oczekiwaniu na finisz.
Po jakiœ 15 minutach pojawili siê pierwsi kolarze: £ukasz Bodnar i Pawe³ Cieœlik z dru¿yny Bank BG¯, obaj przejechali metê z rêkami podniesionymi do góry, o gumê szybszy by³ Bodnar i to on zosta³ zwyciêzc¹ etapu i jak siê póŸniej okaza³o nowym liderem. Trzeci przyjecha³ Czech J. Hudeczek ze strat¹ 1:32, a ze strat¹ 2:55 - 10 osob¹ grupê przyprowadzi³ Robert Radosz (BDC). Z wiêkszymi stratami przyje¿d¿a³y kolejne grupy zawodników, w sumie etap ukoùczy³o 92 zawodników, kilku kolarzy ze du¿ymi stratami sêdziowie zdjêli z trasy przed ostatnim okr¹¿eniem. Po wszystkim nast¹pi³ czas na dekoracje, zwyciêskiej trójki z etapu, £ukasza Bodnara jako nowego lidera, Marcina Sapy - najaktywniejszego i ponownie Bodnara w klasyfikacji górskiej. Po tym etapie w zasadzie w wyœcigu liczyli siê ju¿ tylko Bodnar i Cieœlik no mo¿e jeszcze Hudeczek pozostali mieli ju¿ du¿e straty, czwarty Jacek Morajko (CCC) mia³ ju¿ 3:02 straty - no chyba ¿e znowu jakaœ udana ucieczka na ostatnim etapie w Niedzicy.
Po wszystkim musia³em jeszcze wróciÌ do Krasnych Lasocic, gdzie mia³em auto, niestety by³a to trasa w wiêkszoœci pod górkê i na dodatek pod wiatr, wiêc trochê siê mêcz¹c krêci³em sobie powoli i po kilkunastu minutach zakoùczy³em wycieczkê. Wyjazd super udany, zaliczy³em ca³e okr¹¿enie na wyœcigu, widzia³em start, premiê górsk¹ i metê i ca³¹ nie ³atw¹ trasê przejecha³em do dobrym tempie:) Szkoda, ¿e nie uda mi siê wyskoczyÌ na prawdziwie górski etap do Niedzicy, ale mo¿e za rok:)
Wyniki wyœcigu: Ostatni etap wyœcigu wygra³ Bia³orusin SAMOILAU Branislau, który chyba jeszcze niedawno jeŸdzi³ w PROTOURZE, dziêki temu zwyciêstwu zakoùczy³ wyœcig na 4 miejscu w generalne, pierwsza trójka pozosta³a bez zmian: Bodnar, Cieœlik i Hudeczek, tak wiêc wyœcig rozstrzygn¹³ siê na pêtli w ko³o Jod³ownika, a Bodnar wygra³ wyœcig dziêki wiêkszej sile rozpêdu roweru o gruboœÌ gumy i dziêki 4 sekund¹ bonifikaty za zwyciêstwo:). Najlepszym góralem: Bodnar, najaktywniejszy Sapa, m³odzie¿owiec PIASKOWY Emanuel (POLISH NATIONAL TEAM), najlepsza dru¿yna: BANK BG¯. Chyba wyœcig odpuœcili trochê kolarze CCC, najwy¿ej Morajko na 5 miejscu, Rutkiewicz daleko (31) i z du¿¹ strat¹ a przecie¿ przed rokiem nie by³o na niego mocnych na tym wyœcigu.